RSS
piątek, 26 czerwca 2009

Ostatnio nie trzeba się wysilać, żeby dostać ataku dzikiego śmiechu, opluć monitor albo chociażby jęknąć z zażenowania. Pismacy, nazywani przez pomyłkę dziennikarzami, sami dostarczają nam powodów do pukania się w czoło. Oto kilka najnowszych kwiatków z różnych gazet:


"Niebawem centrum Olsztyna zacznie przypominać nocne Tokyo albo Londyn. Na budynku PSS Społem, w samym centrum miasta..." - Gazeta Olsztyńska (http://olsztyn.wm.pl/Zaswieci-kolejny-telebim,73802)

 

"Giżycko ma nową atrakcję turystyczną. Jeżeli ktoś zabalował wieczorem nad Niegocinem, to rano może dmuchnąć w darmowy alkotest." - Gazeta Giżycka (http://gizycko.wm.pl/Gizycko:-darmowe-dmuchanie-dla-kierowcow,73836)


"Policjanci zatrzymali 36-letniego Jacka B. Mężczyzna wypatroszył byka. Część skradzionego w ten sposób mięsa zdążył spożyć." - Rozmaitości Ełckie (http://elk.wm.pl/Wypatroszyl-byka--odpowie-przed-sadem,73703) [swoją drogą - piękna nazwa gazety]


"Przypomnijmy. Dwa tygodnie temu nasz region też już był podtopiony." - Serwis Informacyjny Olsztyna (http://olsztyn.wm.pl/Olsztyn:-Ulica-Wojska-Polskiego-pod-woda,73724)

 

To tyle kwiatków regionalnych. Najlepszy był jednak ogólnopolski kwiatek Gazety Wyborczej:


"Czy skrajny konserwatyzm kościoła w kwestii antykoncepcji i życia seksualnego ma swój początek w poglądach Wandy Półtawskiej, krakowskiej lekarki?" - w artykule: "Półtawska, Wojtyła i narodziny seksualnej etyki katolickiej" (http://wyborcza.pl/1,76842,6746811,Poltawska__Wojtyla_i_narodziny_seksualnej_etyki_katolickiej.html)

Ja tam zawsze myślałem, że nauka Kościoła na temat seksu bierze się z wywodów św. Tomasza, św. Pawła, o samej Biblii nie wspominając. No, ale Gazeta ma nową, odkrywczą tezę - konserwatyzm Kościoła to wymysł lekarki z Krakowa.

01:46, ksiaze_olsztyn
Link Komentarze (3) »
środa, 10 czerwca 2009

Odbyły się eurowybory i nie pozostaje nic innego jak pogratulować motłochowi warmińsko-mazurskiemu, że znowu okazał się motłochem.

Po pierwsze - wybrano na europosła Krzysztofa Liska, który tyle ma wspólnego z naszym regionem, że pochodzi z Gdańska. Poza tym próbował skonczyć studia medyczne na AM w Gdańsku, ale używając terminologii prawnokarnej, było to usiłowanie nieudolne. Był za to działaczem Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Unii Wolności, a te nazwy powodują u mnie katar. Nie przeszkodziło to w zagłosowaniu na niego dla 66 tysięcy ludzi. Ciekawe ilu z nich cokolwiek wiedziało na temat Liska?

Po drugie - wybrano na europosła Jacka Kurskiego. On również nie pochodzi z naszego regionu. Za to o jego prawdomówności wspaniale kiedyś opowiedział Roman Giertych:

http://www.youtube.com/watch?v=TQWsQVUhYc4

Po trzecie - Tadeusz Iwiński, wg. Wikipedii: "poseł na sejm I, II, III, IV, V i VI kadencji". Co prawda nie dostał mandatu, ale dostał prawie 45 tysięcy głosow. Ludzie boją się, że jak na niego nie zagłosują, to zgaśnie Słońce, czy co?

Po czwarte - ponad 9 procent wyborców okregu olsztyńskiego głosowało na PSL. Chyba nikt nie wie na co głosował, głosując na PSL, ale co tam. Sam Pawlak z Kalinowskim nie wiedzą jaki PSL ma program i czy w ogóle jakiś ma, to wyborcy mają wiedzieć?

Po piąte - Na Warmii i Mazurach frekwencja w eurowyborach nie przekroczyła 19 proc. i była najniższa w kraju. Liderem bierności okazało się Kozłowo. - Padał deszcz i ludziom się nie chciało - mówi sekretarz gminy.

http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,6706173,Zostalismy_w_domu__wstyd_przed_cala_Polska.html

Jedyne, czym możemy się szczycić, to fakt, że to nie na Warmii i Mazurach była komisja wyborcza, do której nie przyszedł ani jeden wyborca. To się zdarzyło w Bieczynie w Zachodniopomorskiem, gdzie mieszkańcy zbojkotowali wybory w proteście przeciw lokalnym władzom, które nie wybudowały im drogi.

Bardzo słusznie niby... ale problem w tym, że europosłowie nie są od budowania dróg, bo od tego są samorzady. No, ale żeby się orientować w kompetencjach poszczególnych władz? Przecież mamy wybory: do rady gminy, wybory wójta, wybory do rady powiatu, do sejmiku województwa, parlamentarne, prezydenta a w końcu Brukselę i eurowybory, a wszędzie stołki i stołeczki do obsadzenia. Człowiek nie wie na co głosuje i na kogo, a ma jeszcze wiedzieć czym się jaka władza zajmuje? Eeee... do kitu z taką demokracją.

01:46, ksiaze_olsztyn
Link Komentarze (1) »