Blog > Komentarze do wpisu

Feminazistki* w Olsztynie!

Do Olsztyna dotarła zbrodnicza ideologia feminazizmu! (Jednej ze zdradliwych odmian socjalizmu).

http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,7004236,Olsztynianki_do_wladzy.html

O co chodzi?

"Aktywne liderki to projekt prowadzony przez warszawską Fundację "Fabryka Projektów Społecznych". Nieodpłatne zajęcia będą się odbywały w czterech miastach: Łodzi, Radomiu, Białymstoku i Olsztynie."

Oooo!

Mi kiedyś babcia mówiła, że na świecie za darmo to tylko można w gębę dostać, a tutaj się okazuje, że za darmo można uczestniczyć w super warsztatach!

Jak się dowiadujemy później:

"Projekt Aktywne liderki jest współfinansowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej z Funduszu Inicjatyw Społecznych."

Nie jest więc taki darmowy. Jak każdy unijno/ministerialno/rządowo/samorządowy głupi i niepotrzebny projekt, tak i ten finansowany jest z pieniędzy podatnika. Kto płaci? Pan płaci, pani płaci...

A na co płacimy?

"Warsztaty, które prowadzimy, są skierowane do kobiet, ponieważ chociaż panie często są bardzo aktywne i mają duże doświadczenie w działalności w organizacjach pozarządowych czy biznesie, wciąż rzadko bywają liderkami [proponuję wprowadzić ustawowy parytet - przyp. Księcia] - mówi Kamila Jeżowska, koordynatorka projektu. - Chcemy podnieść ich umiejętności z zakresu negocjacji, autoprezentacji, komunikacji, itp. Naszym celem jest też uświadamianie, że potrzeby kobiet warto uwzględniać w polityce regionalnej. Będziemy też podnosić świadomość na temat przeciwdziałania dyskryminacji i gender mainstreaming"

Jak zwykle więc socjalizm wykreował kolejny sztuczny problem nieznany w żadnym innym ustroju i bohatersko z nim walczy. "Aktywne liderki" to prawie już jak "Kobiety na traktory". Taka tylko różnica, że kiedyś to się w polu robiło, a teraz w biurowcu, więc bardziej nowoczesnego, cool i gender słownictwa trzeba używać.

"Organizatorzy przekonują, że przedsiębiorcze postawy kobiet często są tłumione lub osłabiane przez społeczne stereotypy, wciąż ukazujące panie głównie w roli matek i żon."

Jest to oczywiście bardzo krzywdzący stareotyp. Po pierwsze matka - wiadomo. Kojarzy się z beczeniem dzieciaków i brudnymi pieluchami. Do tego żona - zależność od męża. A przecież lepiej jest używać słowa "partnerka". W ogóle to, że kobieta jest żoną i matką jest stereotypem, bo jak wszyscy wiemy, mężczyzna też może być żoną (od niedawna) i matką (pewien Szwed chce ostatnio karmić piersią i szykuje się do operacji).

"Przedstawiciele fundacji podkreślają, że wciąż jest za mało kobiet, które mają wpływ na politykę lokalną i na to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Dlatego chcą przygotować grupę pań, które zmobilizują inne przedstawicielki swojej płci i będą chciały wykorzystać posiadaną wiedzę i doświadczenie w działaniach społecznych."

Przedstawicielki jednak nie podkreślają jaka liczba była by odpowiednia.

Skończmy już maltretować ten żałosny artykuł.

* Autorem określenia FEMINAZISTKA jest Janusz Korwin-Mikke, który wziął to z tego, że feministki głoszą powszechnie wyzwolenie kobiet dzięki pracy, co jak wiemy, było naczelnym hasłem w Auschwitz, po niemiecku "Arbeit macht frei".

PS:

Ostatnio ktoś na forum olsztyńskim zarzucił mi, że mam poglądy jak "proboszcz z Podlasia". Był to jeden z większych komplementów jakie usłyszałem. Szkoda tylko, że intencje autora tego określenia były raczej nieco odmienne :)

wtorek, 08 września 2009, ksiaze_olsztyn

Polecane wpisy

  • Banderowski bocian a sprawa upałów.

    Z cyklu "uroki demokracji": Portal www.wm.pl zamieścił na swoich stronach przesłany od internautów materiał: http://ekomazury.wm.pl/Przepisowy-bociek,76511 Inte

  • Gratulacje

    "Rzeczpospolita" prowadzi ranking samorządów lokalnych. W kategorii gmin miejskich i wiejsko-miejskich pierwsze z naszego województwa jest Mrągowo - miejsce 63

  • Kwiatki

    Ostatnio nie trzeba się wysilać, żeby dostać ataku dzikiego śmiechu, opluć monitor albo chociażby jęknąć z zażenowania. Pismacy, nazywani przez pomyłkę dziennik

Komentarze
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/15 08:36:19
Artykuł fajny ale prosze nie przywoływać słów Korwina-Mikke !!!!
Korwin Mikke to prawdziwy oszołom - jesli ktoś go cytuje w kontekscie problemów społęcznych - tudzież "kobiecych" - to mi sie smiac chce, bo powrzechnym jest jego stosunek do kobiet - niezwykle konserwatywny, stereotypowy i kościelny.
On oczywiscie tak nie uważa, ale jak zaczyna opowiadać o tym, że kobieta powinna być młodsza o 7 lat - i wzorowy model partnerstwa to np 17 lat kobieta i 24 mezczyzna, że mezczyan wynalazł zmywarke a kobieta ją włącza, zapominając że on sam tej zmywarki nie wynalazł - jesli w ogoloe cokolwiek on w zyciu wynalazł.

Więc generalnie jak widze Korwina Mikke jako argument to przykro sie robi ze swiadomoscią jak ludzie sluchają tego pieniacza (aczkolwiek sam jestem pieniaczem;).
Przytaczanie jakichkolwiek jego wypowiedzi to demagogia wyrwana z kontekstu - a kontekstem jest cały Korwin-Mikke.

Demagogią jest również odnoszenie się do przytoczonych przez Ciebie słów w których Pani tłumaczy że rola kobiet kojarzona jest GŁÓWNIE z matkami i żonami - GŁÓÓÓÓWNIEE - słowo klucz, które pominąłes - nikt nie mówi że kobiety nie są matkami i żonami lub to ze nie powinny pełnić takiej roli.

NIE MNIEJ JEDNAK!!! zrobił się ostatnio jakiś chory szał na równość kobiet - od jakiegos czasu przy pisaniu wniosków POKL trzeba robić analizę równości płci jesli chcemy komuś udzielić wsparcia!!!! to jest strasznie głupie, nie wiem kto to wymyślił i podejrzewam, że ktos gdzieś na górze źle zrozumiał dyrektywy - chodziło pewnie tylko o to by zwyczajnie nie dyskryminować beneficjentów ze względu na płeć - tak jak i np. kolor skóry - ktoś sobie wziął to do serca i teraz takie poronione pomysły się zrodziły - szkoda że przymusowego równouprawnienia w wojsku nie wprowadzą....Nie dość że dzielą ludzkość na kobiety i mezczyzn robiąc odrębne konkursy na kobety to jeszcze przy KAŻDYM projekcie POKL trzeba robic analize płci...masakra...
-
2009/09/16 00:23:31
Rewo!

Cieszy mnie bardzo, że jesteś w pewnym sensie, już niejako stałym czytelnikiem bloga. To bardzo miłe, że od czasu do czasu zaglądasz i się wpisujesz!

Jednak nazywanie JKM "oszołomem" świadczy tylko o tym, że za bardzo poświęciłeś się lekturze socjalistycznych czytanek.

Problem jest w tym, że ludzie nie potrafią go zrozumieć, bo w gruncie rzeczy on do wszystkiego podchodzi bardzo filozoficznie, a nie "po ludzku". Dlatego też wypomina mu się takie pół-żartem pół-serio powiedziane głupoty jak na przykład wiek kobiety i mężczyzny i takie tam. Jakby był jakimś faszystą, który wprowadziłby najchętniej obowiązek żeniaczki w wieku 17 i 24. No przestań! Nie tędy droga! On po prostu sobie przeanalizował dzieje świata, taki mu śmieszny wniosek wyszedł, no to powiedział.

Tymczasem polecam Ci przeczytać chociażby jego biografię na Wikipedii, żeby zobaczyć z człowiekiem jakiego formatu masz do czynienia i kogo nazywasz "oszołomem". To jeden z największych politycznych geniuszy jakiego Polska nosiła.

Ten "oszołom" na przykład na początku lat 90. domagał się wprowadzenia ustawą aktów własności ziemi dla Polaków na poniemieckich gospodarstwach. Ten problem został olany i dzisiaj w naszym regionie są takie jaja, że wyrzuca się ludzi z domów, bo jakaś pani w latach 70. wyjechała do Reichu i teraz jej się należy.

Ten sam "oszołom" na początku afery z Czesławem Jerzym Małkowskim, w ogóle nie znając realiów politycznych Olsztyna, był pierwszym i jedynym publicystą, który zrozumiał o co chodzi: lokalnym działaczom i samorządowcom, szczególnie z PO, zależy, żeby odsunąć CJM od władzy. Dzisiaj dowiadujemy się, że cały gwałt to jeden wielki wymysł i najprawdopodobniej żadnych przestępstw na wieży nie popełniono.

I szczerze mówiąc, wolałbym, żeby rządziły mną takie "oszołomy" niż takie nic, co jest przy władzy dzisiaj. On ma chociaż pomysł, jakąś ideę. Ideą socjalistów jest zaś trwać przy korycie. I wymyślać problemy, które nie istnieją lub które powstają, gdy się zaczyna z nimi walczyć.
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/17 14:01:41
czytam i obserwuje różne rzeczy - nie zastanawiam sie czy to prawicowe, socjalistyczne czy liberalne tylko czy słuszne.

ja rozumiem jego postawę filozoficzną - właśnie dlatego długo tolerowałem jego takie różne wypady - po pewnym czasie zaczął mi się jawić caly jego obraz - też w konteksice samej partii UPR - a znasz już mój stosunek do tej partii - ja im poprostu nie wierze - w ich dobre intencje.

Korwin Mikke potrafi uzasadnić koneicznosc wywalenia podatku - ale nie potrafi uzasadnić swojego sprzeciwu do aborcji - nie ma się co oszukiwać - nie da się tego uzasadnić czy sam płód jest człowiekiem i czy jest to morderstwo.

Wszystkie różne szczegóły odkryły mi człowieka zakłamanego, łatwo dającego się unieść emocjom, na podstawie których pisze mase artykułów zarzucając innym ludizom niekompetencje biorąc ich za idiotów.

Człowiek, który nie potrafi dyskutować - widziałem jego dyskusje w tvn na temat pozwolenia na broń - nie przedstawiał żadnych argumentów i czesto się unosił - nie nowość dla niego.

TO jest taki kłębek wszystkiego - przestałem się poprostu zastanawiac kiedy on mówi prawdę, kiedy sie zwyczajnie myli, a kiedy unoszą go emocje.

A już w kontekscie rozmów o kobietach

Owszem - też uważam że facet jest statystycznie lepszy np do zarządzania, kierowania. Być może również sama myśl abstrakcyjna też jest lepiej rozwinięta - jednak Korwin mikke "posuwa się" dalej - zaczyna spekulować o tym czy kobietom powinno odebrać się prawo głosu, ze nadają się do tego włączania maszyny - generalizuje strasznie. To jest przykład prawdziwego szowinisty - osoby niepozbawionej uprzedzeń i kompleksów.
Więc jesli piszesz na temat kobiet - i potem cytujesz Korwina - to mimo jego mądrości zyciowych w innych dziedzinach - w kwestiach kobiet jest on poprostu specjalistą ŻADNYM. Opiera swe argumenty o statystyki...

jeśli to jest taki polityczny geniusz to czemu wciąż ma 2% poparcie. Ja przez polityke rozumiem nie tylko rządzenie panstwem ale i umiejetnosc kontakt z ludzmi - i nie także wiedze - ekonomiczn czy tam inną.

Nie potrafi siebie sprzedac, nie potrafi sprzedć UPR wiec jest politykiem jest słabym.
Wikipedia prawie nic o nim nie mówi - to że był pare razy aresztowany to żaden wyczyn, bo nie trudno o to w tamtych czasach.

Dlaczego mowisz ze JKM jako jedyny przewidział cel oskarżenia Małkowskiego? przecież tego domyslał się nawet przeciętny urzędnik.

Jest on sobie myślicielem i niczym więcej - za to go cenie - nie cenie go za jego działalność polityczną - mysle ze sposób w jaki domaga się swoich racji sprawia więcej szkód niż korzysci - czy tak powinien działać polityk?
-
2009/09/17 20:58:05
Po pierwsze - nie rozumiem dlaczego nie wierzysz w dobre intencje UPR-u. Jak żadna inna partia nie zmienili swoich poglądów przez ostatnie dwadzieścia lat. To raz. Dwa - o ich dobrych intencjach świadczy to, że nie rzucają populistycznymi hasłami, aby zdobyć jakiś procent elektoratu, wolą trwać przy swoim, godząc się na nikłe poparcie.

Po drugie - niestety, ale umie uzasadnić swój sprzeciw dla aborcji. Trzeba było wyraźniej słuchać.

Po trzecie - też widziałem jego dyskusję w sprawie pozwolenia na broń i odniosłem wprost przeciwne wrażenie. Mówił logicznie i do rzeczy, a jego przeciwnik coś tam bąkał pod nosem, że po to mamy cywlizację, żeby nie spać z pistoletami i takie tam.

To nie jest przykład szowinisty. Ja także uważam, że odebranie praw wyborczych kobietom miało by swój dobry skutek (sic!).Dlaczego? Skoro sam przyznałeś, że statystycznie mają gorsze umiejętności dotyczące zarządzania i tak dalej, to znaczy, że statystycznie przez kobiety psuje się jakość polityki. Taki wniosek wynika logicznie z Twoich słów!!! Poza tym pamiętaj, że kobieta ma mniejsze możliwości abstrakcyjnego myślenia, a więc zawsze będzie patrzyła poprzez konkret! A więc będzie zawsze głosowała lewicowo. Socjalnie. Bo kobieta zawsze chce bezpieczeństwa, a facet wolności.

I jak możesz pisać w taki sposób: "w kwestiach kobiet jest on poprostu specjalistą ŻADNYM. Opiera swe argumenty o statystyki..."

A o co ma opierać swoje argumenty?!

Jak Ty chcesz poważnie dyskutować, jak statystyka i dane nic dla Ciebie nie znaczą.

Chciałbym też zauważyć, że jest żonaty i ma 6 dzieci. Więc jakimś tam specjalistą od kobiet jednak jest.

Po czwarte - polityczny geniusz, ale z zasadami moralnymi. Czyli nie zrobi z siebie płatnej dziwki, która liczy się z wyborcami - na ogół głupszymi od siebie. To jest dobre dla Tusków, Kaczyńskich, Pawlaków, Lepperów. Oni są tacy geniusze z olbrzymim "poparciem", które wyraża się w przeklinaniu pod nosem ich własnego elektoratu.

Nie zapominaj też jak działają media i jak przedstawiają Korwina. Prawie nikt go nie zna, ale każdy wie, że to "oszołom".

"Nie potrafi siebie sprzedac, nie potrafi sprzedć UPR wiec jest politykiem jest słabym."

I dobrze. Jak wyżej pisałem, dla mnie geniusz polityczny to ktoś kto rozumie procesy społeczne, ekonomiczne itd., a nie ktoś kto z uśmiechem mówi w TV idiotyczne hasełka do tzw. "elektoratu".

"Dlaczego mowisz ze JKM jako jedyny przewidział cel oskarżenia Małkowskiego? przecież tego domyslał się nawet przeciętny urzędnik."

Tak. Tylko w mediach żaden przeciętny ani wybitny tzw. "dziennikarz" ani "publicysta" nic takiego nie pisał.

"Jest on sobie myślicielem i niczym więcej - za to go cenie - nie cenie go za jego działalność polityczną - mysle ze sposób w jaki domaga się swoich racji sprawia więcej szkód niż korzysci - czy tak powinien działać polityk?"

Ale jakich szkód?! Skrzywdził kogoś?!
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/18 10:22:30
z twoich wypowiedzi wynika że poprostu nie chcesz by UPR stało się kiedykolwiek partią zarządzącą i przyznajesz mi racje że pełnią onie rolę wyłącznie publicystyczną - TO NIE JEST PARTIA. Robi o tyle zła, że tematy ważne przedstawia w tak pieniaczy sposób ze nikt nie chce go słuchać - jesli nie może on zrozumieć że człowiek to generalnie zwierze toporne i zachowawcze i trzeba je odpowiednio podchodzić to niech nie udaje ze on coś robi dla dobra Polski. Jemu nie zależy na poprawie tylko na tym by szukać idiotów i sie z nich śmiać - bez tego straci sens życia.
Każd partia musi być w jakimś stopniu populitsyczna - jak partia ma działać skoro nie posiada żadnej MOCY? Przecież ekonomia podatki i w ogole życie to tematy trudne - jak oni sobie wyobrażają że nagle przeciętna IQ podrośnie o 50 każdemu obywatlowi i wtedy każdy ich doceni i zagłosuje?

Wielu argumentów nie rozumiem.

"Jak żadna inna partia nie zmienili swoich poglądów przez ostatnie dwadzieścia lat"

kościół (mimo propagandowego przekonania istniejącego w nim postępu) nie zmienia poglądów od 2 tys. lat. Ale na tace jakoś wciąż nie daje...

"Bo kobieta zawsze chce bezpieczeństwa, a facet wolności"

jak chce bezpeczenstwa to czemu chcesz ja zmuszac do wolnosci? Niech głosują za bezpieczeństweim - ich to przecież prawo jest wolnego wyboru tego co dla niej dobre.

"Chciałbym też zauważyć, że jest żonaty i ma 6 dzieci. Więc jakimś tam specjalistą od kobiet jednak jest"

weź przeczytaj jeszcze raz co napisałeś i jaki z tego wniosek wyciągnales.
"jakimś tam jest" - np od regulowania płodu czy ma być chłopiec czy dziewczyna - na pewno nie jest specjalistą od antykoncepcji. Jasne - najlepiej spłodzić 6 dzieci i zostawić je do wychowania żonie - kurde specjalista!! Wiem ile jest pracy z jednym dzieckiem - co dopiero z 6. Zawsze powtarza, że dzieckiem i domem zajmuje się żona. SZCZERZE WSPÓŁCZUJE.

statystyka i dane nic dla Ciebie nie znaczą

bardzo rzadko dla mnie coś znaczą - jak to powtarzał moj profesor od ekonomii:
"ja mam 6 kur - ty nie masz żadnej - statystycznie mamy po 3 - wiec wszystko jest w porządku"

bo o czym mogą mówić statystki że np wynalazki czesciej robią faceci?
nic innego jak tylko to co mówią - nic nei tłumaczął dlaczego.

A jakie statystyki mogą świadczyć o lepszych zdolnościach menadzerskich?
Co mają zrobić kobiety, które rzeczywiscie je posiadają - bo nie jest tak, że KAŻDA kobieta ich nie ma - że każda kobieta nie orientuje się w przetsrzeni, że każda kobieta nie dorówna przeciętnemu mężczyżnie w mysli matematycznej.
Statystycznie może być ich mniej ale co z tego - mamy odłożyć na bok wszystkie kobiety i pozwolić mężczyznom poniżej nawet swojej statystyki przejąc obowiązki, które lepiej wykona kobieta? Bo wiesz - wybitnych najlepszych mężczyzn (ktorych statystycznie jest więcej) ten swiat wystarczającej ilości nie ma.

Co zrobić z kobietami które przewyższają średnie wskażniki mężczyzn????? no co?
to by był dopiero nazizm nakazując z góry ich rolę społęczną - bo mezczyzna wie lepiej za kobiete czego jej trzeba.

O małkowskim pisało się nie raz - masa ludiz pisała i weź nie ściemniaj ze on jedyny napisał że dowody są bezpodstawne...wielka mi odwaga - jak sie jest nic nie znaczącą personą to o odwagę łatwiej.

Wygląda na to ze ludzie wspierający UPR to takie cierpiętniki - lubimy sobie ponżakeć, posmiać się z idiotów - westchąć "z tym motłochem nic się nie da" i mieć wszystko w dupie.

Wyobrażam sobie jak Korwin Mikke wychowuje np dzieci

"Stasiu - nie jedz tego kamienia"
2 letni Stasiu odłożył kamienia ale po chwili znów wziął go do buzi
" A TO IDIOTA - NICZEGO SIE NIE NAUCZY"

oczywiscie skala jest inna ale i problemy sa odpowiednio inne.

Powiedz mi Książę - co takie Korwin lub UPR zrobiło dla Polski, województwa. ZROBIŁO lub nacoś WPŁYNĘŁO.
-
2009/09/18 20:06:29
Fajnie by było jakby porządzili, ale to nierealne.

"Robi o tyle zła, że tematy ważne przedstawia w tak pieniaczy sposób ze nikt nie chce go słuchać - jesli nie może on zrozumieć że człowiek to generalnie zwierze toporne i zachowawcze i trzeba je odpowiednio podchodzić to niech nie udaje ze on coś robi dla dobra Polski."

Bo jest demokracja i trzeba się do człowieka podlizywać. I to jest właśnie głupota.

"Jemu nie zależy na poprawie tylko na tym by szukać idiotów i sie z nich śmiać - bez tego straci sens życia."

Żadnych idiotów nie szuka, to oni się sami znajdują.

To nie jest nic trudnego z tymi podatkami i ekonomią, bo wiadomo jest, że lepiej jest mieć 100 złotych i sobie kupić coś za 20 (np. lekarz, szkoła, itp.), niż mieć 20, bo 80 oddało się na państwo, które 20 wydało na lekarzy, szkołę itp., a 60 ukradło i przejadło.
Ludzie, o dziwo, zawsze są za obniżeniem podatków i się ciieszą jak w sklepie płacą mniej. No, chyba, ze uważasz inaczej.

"kościół (mimo propagandowego przekonania istniejącego w nim postępu) nie zmienia poglądów od 2 tys. lat. Ale na tace jakoś wciąż nie daje... "

Nieprawda. Kościół wielokrotnie zmieniał swoje poglądy na przestrzeni lat. Chociażby sobór trydencki.

"jak chce bezpeczenstwa to czemu chcesz ja zmuszac do wolnosci? Niech głosują za bezpieczeństweim - ich to przecież prawo jest wolnego wyboru tego co dla niej dobre."

Nie. Bo to bezpieczeństwo jest opłacane z moich podatków, hamuje rozwój i zwiększa deficyt budżetowy.

"Jasne - najlepiej spłodzić 6 dzieci i zostawić je do wychowania żonie - kurde specjalista!! Wiem ile jest pracy z jednym dzieckiem - co dopiero z 6."

I tutaj już gadasz głupoty, bo po 3. dziecku pracy zaczyna być mniej. Dzieci się wtedy same wychowują. Tak było np. na wsi w XIX wieku - ludzie mieli po 10 dzieci i jakoś żyli. A teraz mają maks. 2-3 a i tak chorują i się męczą. Niezły mi "dobrobyt" :)))

"Zawsze powtarza, że dzieckiem i domem zajmuje się żona. SZCZERZE WSPÓŁCZUJE."

Ale dlaczego? Może ona chce i czuje się dobrze w tej roli? :))) Po co te feministyczne brednie, skoro sam znam wiele dziewczyn, które z chęcią zostałyby w domu.

"bo o czym mogą mówić statystki że np wynalazki czesciej robią faceci?"

To proste. Posyłanie ich na studia się opłaca.

"Co mają zrobić kobiety, które rzeczywiscie je posiadają - bo nie jest tak, że KAŻDA kobieta ich nie ma - że każda kobieta nie orientuje się w przetsrzeni, że każda kobieta nie dorówna przeciętnemu mężczyżnie w mysli matematycznej."

Ty nie rozumiesz chyba, że nikt nie zabrania pracować kobietom. Jak się urodzi Curie-Skłodowska, to niech idzie na uniwersytet, ale jak się urodzi przeciętna kobieta, to niech się nie przemęcza praca/dom/praca, bo to bez sensu.

"Bo wiesz - wybitnych najlepszych mężczyzn (ktorych statystycznie jest więcej) ten swiat wystarczającej ilości nie ma."

Co tutaj jest "wystarczającą ilością"???

"to by był dopiero nazizm nakazując z góry ich rolę społęczną - bo mezczyzna wie lepiej za kobiete czego jej trzeba."

Patrz wyżej. Wybitne kobiety mają robić karierę! Ale średniaki i szaraki - po co się mają pchać do pracy na etat 5 dni w tygodniu? To męczarnia.

"Wygląda na to ze ludzie wspierający UPR to takie cierpiętniki - lubimy sobie ponżakeć, posmiać się z idiotów - westchąć "z tym motłochem nic się nie da" i mieć wszystko w dupie."

Wolę to niż być socjalistyczną świnią mówiącą, że będzie fajnie.

Wyobrażam sobie jak Korwin Mikke wychowuje np dzieci
"Stasiu - nie jedz tego kamienia"

Akurat nie ta filozofia! Korwin by dał mu w d.pę pasem i powiedział w ten sposób: Jak będziesz dorosły, to będziesz mógł jeść wszystkie kamienie jakie chcesz!

"Powiedz mi Książę - co takie Korwin lub UPR zrobiło dla Polski, województwa. ZROBIŁO"

Oczywiście, że nic nie zrobiło! To socjaliści ciągle chcą ROBIĆ ludziom dobrze. UPR woli dać ludziom wolną rękę, żeby sami sobie dobrze zrobili za swoje pieniądze, których powinni mieć dużo.
-
Gość: Księżna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/18 22:13:27
Dyskusja Wasza, Panowie nie prowadzi do żadnych logicznych wniosków. Książę, nie obrażaj kobiet, bo w odwecie zapiszę się do feministek. Pamiętaj, że wielu mężczyzn jest bardzo uzależnionych od kobiet, tak więc nie igraj z ogniem.
-
2009/09/18 22:48:38
Jestem bardzo ciekawy gdzie ja obrażam kobiety :)))

Pani Księżna to chyba jakaś farbowana.
-
Gość: Księżna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/18 23:03:22
Tak samo farbowana jak farbowany książę. Pomysł odbierania praw wyborczych kobietom , bo niby różnice miedzy płciami i te ble, ble, ble ..... to jest właśnie obraza!
-
2009/09/19 00:11:24
Przecież ja wcale nie postuluję, aby odbierać prawa wyborcze kobietom! Ja postuluję, aby odebrać prawa wyborcze wszystkim! :)))

Panować ma Książe. Z łaski Boga. I tyle.
-
Gość: Księżna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/19 15:20:48
Panować ma Książę, ale rządzić ma Księżna. Pozdrawiam!
-
Gość: megafon, *.man.olsztyn.pl
2009/09/19 19:13:19

Zupełnie już pogubiłem się w celowości tej rozmowy!
Jedna strona stawia tylko pytania, teoretyzuje, ma dystans do procesu argumentacji, natomiast druga strona wprowadza pewną ideologię, podpiera się dość przewidywalnym tokiem myślenia, daje się prowokować. Z takiego toku dyskusji nic nie wyniknie. Nie ma prawa wyniknąć ze względu na temat!!!
Jedno dla mnie jest niepojęte. Partia UPR jest sprzecznością samą w sobie. Jak można propagować liberalizm gospodarczy przy konsnerwatyzmie społecznym. To tak w dużym uproszczeniu dla mnie wygląda. Tych rzeczy nie da się pogodzić!!!

-
2009/09/19 21:25:13
Megafon: bardzo się mylisz!

Wszytskie kraje, w których kwitla gospodarka, były religijne. Związek między religią a kapitalizmem opisał już Max Weber. On miał na myśli protestantyzm. Jak nie rozumiesz o co chodzi, to zastanów się dlaczego USA w XIX wieku zbudowały taką potęgę? Do czego służył ich purytanizm? Protestantyzm!

Niemcy, protestanckie i katolickie, przemysłowe Niemcy XIX-wieku już wkrótce mogły porwać się na zdobywanie świata.

I te katolickie kraje renesansowych Włoch! Ten handel, kupiecka, drobnomieszczańska mentalność, w której msza święta zasze była obowiązkowym punktem programu.

Mnisi średniowieczni, ciężko pracujący w swoich klasztorach: przepisujący księgi, badający przyrodę. "Ora et labora" - "Pracuj i módl się".

Żydzi. Żydzi tworzący swoje wspólnoty, swoje gminy żydowskie, co sobota w synagodzie a potem układanie interesów!!! Tam zawsze był jakiś rabin na horyzoncie.

To religia motywuje do pracy, a socjalizm odbiera pracę i chęć do pracy. Socjalizm zawsze wiąże się z brakiem religii i ateizacją, a jej najlepszy przykład tego to ZSRR ("muzea ateizmu"), Korea Północna (prześladowania chrześcijan), CHRL (prześladowania Tybetańczyków i chrześcijan), PRL (walka z Kościołem).

A to wszystko ma swoje podstawy ekonomiczne. Tradycyjna rodzina (facet + kobieta + dużo dzieci) jest najbardziej opłacalnym ekonomicznie modelem.
-
2009/09/19 21:29:16
Megafon: bardzo się mylisz! Pomyśl trochę nad historią i przestań mnie tu wyzywać od ideologów dających się nabierać na prowokacje.

Wszystkie kraje, w których kwitla gospodarka, były religijne. Związek między religią a kapitalizmem opisał już Max Weber. On miał na myśli protestantyzm. Jak nie rozumiesz o co chodzi, to zastanów się dlaczego USA w XIX wieku zbudowały taką potęgę? Do czego służył ich purytanizm? Protestantyzm!

Niemcy, protestanckie i katolickie, przemysłowe Niemcy XIX-wieku już wkrótce mogły porwać się na zdobywanie świata.

I te katolickie kraje renesansowych Włoch! Ten handel, kupiecka, drobnomieszczańska mentalność, w której msza święta zasze była obowiązkowym punktem programu.

Mnisi średniowieczni, ciężko pracujący w swoich klasztorach: przepisujący księgi, badający przyrodę. "Ora et labora" - "Pracuj i módl się".

Żydzi. Żydzi tworzący swoje wspólnoty, swoje gminy żydowskie, co sobota w synagodzie a potem układanie interesów!!! Tam zawsze był jakiś rabin na horyzoncie.

To religia motywuje do pracy, a socjalizm odbiera pracę i chęć do pracy. Socjalizm zawsze wiąże się z brakiem religii i ateizacją, a jej najlepszy przykład tego to ZSRR ("muzea ateizmu"), Korea Północna (prześladowania chrześcijan), CHRL (prześladowania Tybetańczyków i chrześcijan), PRL (walka z Kościołem).

A to wszystko ma swoje podstawy ekonomiczne. Tradycyjna rodzina (facet + kobieta + dużo dzieci) jest najbardziej opłacalnym ekonomicznie modelem.

Cywilizacja, w której nie ma idei, nie ma wspólnej wiary, w której PAŃSTWOWE RZĄDY zastanawiają się nad tym czy określenia "mama" i "tata" nie są obraliwe dla homoseksualistów, lewicowa cywilzacja, która ciągle chce wspierać "dyskryminowanych" (kobiety/niepełnosprawni/geje/lesbijki/mniejszości narodowe/chorzy na AIDS), walcząca z jakimiś bzdurami typu globalne ocieplenie i tworząca sztuczne kryzysy gospodarcze, to cywilizacja która wymiera. Za 20 lat połowa nastolatków w Niemczech będzie wyznawać Islam.
-
Gość: megafon, *.man.olsztyn.pl
2009/09/19 22:54:27
Zmuszasz do zabrania głosu Książę, niech tak będzie.


Wszystkie kraje, w których kwitła gospodarka, były religijne.

W zasadzie mógłbym powiedzieć, że na zwróceniu uwagi na dwa słowa były religijne z tego zdania, powinienem poprzestać, bo wystarczyłyby one na podważenie punktu wyjścia Twojej tezy, a zarazem zbędność dalszej dyskusji. Jednak jak powiedziałem, zmusiłeś mnie.


Związek między religią a kapitalizmem opisał już Max Weber. On miał na myśli protestantyzm. Jak nie rozumiesz o co chodzi, to zastanów się dlaczego USA w XIX wieku zbudowały taką potęgę? Do czego służył ich purytanizm? Protestantyzm! Ich purytanizm jest tylko powierzchowny. Bardziej przypomina to obecnie wystudiowany odruch niż rzeczywistą potrzebę. Zaczynali od ciężkiej pracy i obecnie są w punkcie wyjścia. Wrócili do takiego stanu państwa, z którego powodu ich przodkowie uciekali, śniąc o wolności. Obecnie finansują upadek prywatnych firm publicznymi pieniędzmi. Czyli religia nie ustrzegła ich od upadku. Niemcy, protestanckie i katolickie, przemysłowe Niemcy XIX-wieku już wkrótce mogły porwać się na zdobywanie świata. To najciekawszy przykład, na wytłumaczenie, pozytywnego zastosowania religii do celów gospodarczych jakikolwiek słyszałem. Mnisi średniowieczni, ciężko pracujący w swoich klasztorach: przepisujący księgi, badający przyrodę. "Ora et labora" - "Pracuj i módl się". Także doceniam ich procentowy wkład w rozwój kultury. Żydzi. Żydzi tworzący swoje wspólnoty, swoje gminy żydowskie, co sobota w synagodze a potem układanie interesów!!! Tam zawsze był jakiś rabin na horyzoncie. Bez komentarza.


To religia motywuje do pracy, a socjalizm odbiera pracę i chęć do pracy. Socjalizm zawsze wiąże się z brakiem religii i ateizacją, a jej najlepszy przykład tego to ZSRR ("muzea ateizmu"), Korea Północna (prześladowania chrześcijan), CHRL (prześladowania Tybetańczyków i chrześcijan), PRL (walka z Kościołem). W moim przekonaniu, sporą grupę ludzi do pracy motywują pieniądze. Niektórzy po prostu potrzebują religii dla bezpieczeństwa wewnętrznego, tzw. spokoju ducha. Taki spokój chciały osiągnąć władze we wspominanych krajach. Dla nich obowiązującą ideą był akurat socjalizm, ale o metody jego utrzymania nie są przedmiotem rozmowy. Jednak można na tych przykładać zaobserwować, jakich działań religia czasem wymaga. A to wszystko ma swoje podstawy ekonomiczne. Tradycyjna rodzina (facet + kobieta + dużo dzieci) jest najbardziej opłacalnym ekonomicznie modelem. Jasne. Myślisz, że kobiety pragną zakładać spółki na tak nierównych warunkach? Słysząc takie argumenty, czasem rozumieć feministki. "Cywilizacja, w której nie ma idei, nie ma wspólnej wiary, w której PAŃSTWOWE RZĄDY zastanawiają się nad tym czy określenia "mama" i "tata" nie są obraliwe dla homoseksualistów, lewicowa cywilzacja, która ciągle chce wspierać "dyskryminowanych" (kobiety/niepełnosprawni/geje/lesbijki/mniejszości narodowe/chorzy na AIDS), walcząca z jakimiś bzdurami typu globalne ocieplenie i tworząca sztuczne kryzysy gospodarcze, to cywilizacja która wymiera. Za 20 lat połowa nastolatków w Niemczech będzie wyznawać Islam."

Tak, wymiera. Zmiana pokoleń będzie. I nie rozumiem w związku z tym, co będzie przeszkadzało Panu, że w Niemczech połowa nastolatków będzie wyznawać Islam. Niech pan pomyśli lepiej ile zarobią fermy na kurczakach "halal"
-
Gość: , *.man.olsztyn.pl
2009/09/19 23:02:54
Zmuszasz do zabrania głosu Książę, niech tak będzie.


"Wszystkie kraje, w których kwitła gospodarka, były religijne."

W zasadzie mógłbym powiedzieć, że na zwróceniu uwagi na dwa słowa były religijne z tego zdania, powinienem poprzestać, bo wystarczyłyby one na podważenie punktu wyjścia Twojej tezy, a zarazem zbędność dalszej dyskusji. Jednak jak powiedziałem, zmusiłeś mnie.


"Związek między religią a kapitalizmem opisał już Max Weber. On miał na myśli protestantyzm. Jak nie rozumiesz o co chodzi, to zastanów się dlaczego USA w XIX wieku zbudowały taką potęgę? Do czego służył ich purytanizm? Protestantyzm!"

Ich purytanizm jest tylko powierzchowny. Bardziej przypomina to obecnie wystudiowany odruch niż rzeczywistą potrzebę. Zaczynali od ciężkiej pracy i obecnie są w punkcie wyjścia. Wrócili do takiego stanu państwa, z którego powodu ich przodkowie uciekali, śniąc o wolności. Obecnie finansują upadek prywatnych firm publicznymi pieniędzmi. Czyli religia nie ustrzegła ich od upadku.

"Niemcy, protestanckie i katolickie, przemysłowe Niemcy XIX-wieku już wkrótce mogły porwać się na zdobywanie świata."

To najciekawszy przykład, na wytłumaczenie, pozytywnego zastosowania religii do celów gospodarczych jakikolwiek słyszałem.

"Mnisi średniowieczni, ciężko pracujący w swoich klasztorach: przepisujący księgi, badający przyrodę. "Ora et labora" - "Pracuj i módl się"."

Także doceniam ich "procentowy" wkład w rozwój kultury.

"Żydzi. Żydzi tworzący swoje wspólnoty, swoje gminy żydowskie, co sobota w synagodze a potem układanie interesów!!! Tam zawsze był jakiś rabin na horyzoncie. "

Bez komentarza.


"To religia motywuje do pracy, a socjalizm odbiera pracę i chęć do pracy. Socjalizm zawsze wiąże się z brakiem religii i ateizacją, a jej najlepszy przykład tego to ZSRR ("muzea ateizmu"), Korea Północna (prześladowania chrześcijan), CHRL (prześladowania Tybetańczyków i chrześcijan), PRL (walka z Kościołem). "

W moim przekonaniu, sporą grupę ludzi do pracy motywują pieniądze. Niektórzy po prostu potrzebują religii dla bezpieczeństwa wewnętrznego, tzw. spokoju ducha. Taki spokój chciały osiągnąć władze we wspominanych krajach. Dla nich obowiązującą ideą był akurat socjalizm, ale o metody jego utrzymania nie są przedmiotem rozmowy. Jednak można na tych przykładać zaobserwować, jakich działań religia czasem wymaga.

"A to wszystko ma swoje podstawy ekonomiczne. Tradycyjna rodzina (facet + kobieta + dużo dzieci) jest najbardziej opłacalnym ekonomicznie modelem."

Jasne. Myśli Pan, że kobiety pragną zakładać spółki na tak nierównych warunkach? Słysząc takie argumenty, zaczynam czasem rozumieć feministki.

"Cywilizacja, w której nie ma idei, nie ma wspólnej wiary, w której PAŃSTWOWE RZĄDY zastanawiają się nad tym czy określenia "mama" i "tata" nie są obraliwe dla homoseksualistów, lewicowa cywilzacja, która ciągle chce wspierać "dyskryminowanych" (kobiety/niepełnosprawni/geje/lesbijki/mniejszości narodowe/chorzy na AIDS), walcząca z jakimiś bzdurami typu globalne ocieplenie i tworząca sztuczne kryzysy gospodarcze, to cywilizacja która wymiera. Za 20 lat połowa nastolatków w Niemczech będzie wyznawać Islam."

Tak, wymiera. Zmiana pokoleń będzie. I nie rozumiem w związku z tym, co będzie przeszkadzało Panu, że w Niemczech połowa nastolatków będzie wyznawać Islam. Niech pan pomyśli lepiej ile zarobią fermy na kurczakach "halal"
-
2009/09/19 23:06:09
To fajnie, bo ja dyskutować lubię.

"Ich purytanizm jest tylko powierzchowny. Bardziej przypomina to obecnie wystudiowany odruch niż rzeczywistą potrzebę. Zaczynali od ciężkiej pracy i obecnie są w punkcie wyjścia."

Przecież napisałem BYŁ! Teraz Amerykanie są bardzo rozwydrzeni i moralność mają raczej z MTV niż z kościoła. I co się okazuje? Gdy tylko upadła moralność/religijność, upadła także ich potęga. Więc potwierdziłeś tylko moją tezę :) Dziękuję :)))

"Wrócili do takiego stanu państwa, z którego powodu ich przodkowie uciekali, śniąc o wolności. Obecnie finansują upadek prywatnych firm publicznymi pieniędzmi."

Na samym początku w USA nic takiego nikomu nie przyszłoby do głowy.

" Bez komentarza."

Dlaczego Żydzi bez komentarza?

"W moim przekonaniu, sporą grupę ludzi do pracy motywują pieniądze. Niektórzy po prostu potrzebują religii dla bezpieczeństwa wewnętrznego, tzw. spokoju ducha. Taki spokój chciały osiągnąć władze we wspominanych krajach. Dla nich obowiązującą ideą był akurat socjalizm, ale o metody jego utrzymania nie są przedmiotem rozmowy."

Nieprawda. Znaczy, teraz może już tak :) Ale nie po prostu "pieniądze", tylko ŚWIADOMOŚĆ faktu, że bez ciężkiej pracy nic nie będzie. Wtedy nie było UE i nie wystarczyło napisać projekt, żeby dostać pieniądze, z których okradziono podatnika.

Co do socjalizmu - dlaczego mówisz takie głupoty? Władze ZSRR i Korei Północnej, które chcą zaprowadzić spokój ducha? :-))) Wywózkami na Sybir i rozstrzelaniami? Odbieraniem wiary przodków i tradycji? No weź Pan, przestań.

" Myślisz, że kobiety pragną zakładać spółki na tak nierównych warunkach? Słysząc takie argumenty, czasem rozumieć feministki".

Jak to nie na równych?! Kobiety SĄ RÓWNOUPRAWNIONE z mężczyznami, może poza nieszczęsnym ustawowym wiekiem emerytalnym. Ale to, że jest jakiś "wiek emerytalny" to też wymysł socjalizmu. Innymi sprawy - NIE MA takiej normy prawnej, która dotyczy kobiet, a nie dotyczy mężczyzn lub na odwrót.

"I nie rozumiem w związku z tym, co będzie przeszkadzało Panu, że w Niemczech połowa nastolatków będzie wyznawać Islam."

Jeśli nie widzi Pan nic złego w tym, że nasza judeochrześcijańska, europejska cywilizacja umiera, pożerana przez socjalistycznego raka, to współczuję. Jak wprowadzą Panu w Pana kraju prawo szariatu to zobaczymy.

A tego o kurczakach to nie rozumiem ;)
-
Gość: megafon, *.man.olsztyn.pl
2009/09/20 00:33:30
Tak, podyskutować dobra rzecz.

Nie napisałem o podupadaniu potęgi w sensie gospodarczym, tylko w sensie religijnym. O religii, jako podstawie gospodarczego rozwoju, wnioskując, że religii nie można łączyć z gospodarką, bo to szkodzi tej ostatniej. Znaczy, że dalej nie podważałbym tą tezę. Religia ma się nijak do gospodarki.

Z reguły unikam kwestii rozmów o Żydach, ciężko w naszym społeczeństwie rozmawiać o tym na sensownym poziomie. Dla mnie to dziwny problem, zupełnie niepojęty.

"Co do socjalizmu - dlaczego mówisz takie głupoty? Władze ZSRR i Korei Północnej, które chcą zaprowadzić spokój ducha? :-))) Wywózkami na Sybir i rozstrzelaniami? Odbieraniem wiary przodków i tradycji? No weź Pan, przestań. "

Powiedziałem to w kontekście spokoju ducha przywódców ówczesnych państw, oni byli bardzo religijni. Robili wszystko co uważali za stosowne aby bronić swojej religii.

"NIE MA takiej normy prawnej, która dotyczy kobiet, a nie dotyczy mężczyzn lub na odwrót. "

Czyżby??? Polecam lekturę KODEKSU KANONICZNEGO.


"Jeśli nie widzi Pan nic złego w tym, że nasza judeochrześcijańska, europejska cywilizacja umiera, pożerana przez socjalistycznego raka, to współczuję. Jak wprowadzą Panu w Pana kraju prawo szariatu to zobaczymy. "

Żadna cywilizacja nie jest wieczna, nasza też. Jednak z tego co zauważyłem, to zmiana nazwy państwa, nigdy skutecznie nie zmieniła nazwy religii.

No tak. Kurczaki są już w sensie gospodarczym. Gdyby w Niemczech faktycznie przybyłoby muzułmanów, to musieliby zwiększyć import kurczaków "halal". Muzułmanin musi uważać z dietą. Nie jada tuczników, ale kurczaczka owszem. Tyle, że właśnie "halal". Taki kurczak jest droższy od tradycyjnego z uwagi na sposób uśmiercania kurczaka. Nie wystarczy kurczakowi uciąć głowy, to byłoby zbyt proste... Za ścisłe zasady!

Zasady uboju halal:

- zwierze podczas uboju powinno być zwrócone głową na (północny wschód) kierunek

modlitwy muzułmańskiej KABA

- podczas uboju (przecinania gardła) należy wypowiedzieć słowa: BISMILLAHI

ARRACHMANI ARRACHIM oraz ALLAH AKBAR

- ubój prowadzi oraz nadzoruje osoba wyznania muzułmańskiego

- zwierze przed ubojem powinno być żywe ( okazywać oznaki życia)

- narzędzie służące do uboju powinno być ostre ( nóż, kosa, itp.)

- zwierze powinno być zarżnięte jednym cięciem - szybkim

- krew z ubitego zwierzęcia musi spłynąć maksymalnie

Przed ubojem niezbędna jest wizytacja w danym zakładzie mięsnym, gdyż jest różna

technologia maszynowa do uboju i nie każda może spełniać warunki przestrzegania

zasad halal.


W tym właśnie upatruję szansę małych eksporterów, w razie "boomu" religijnego w Niemczech.
-
2009/09/20 02:20:18
"Nie napisałem o podupadaniu potęgi w sensie gospodarczym, tylko w sensie religijnym. O religii, jako podstawie gospodarczego rozwoju, wnioskując, że religii nie można łączyć z gospodarką, bo to szkodzi tej ostatniej. Znaczy, że dalej nie podważałbym tą tezę. Religia ma się nijak do gospodarki."

Oczywiście, że się ma, bo potwierdza to historia. Przy czym religia ta musi być mądra i oparta na tradycji. Człowiek nie jest bytem samoistnym. Funkcjonuje w określonej przestrzeni i nie jest wszystkiego w stanie sobie racjonalnie tłumaczyć. Dlatego zastępowanie tradycyjnych wartości jakimiś feministycznymi/ateistycznymi/konsumpcjonistycznymi, za przeproszeniem, pierdołami, powoduje jedynie atomizację społeczeństwa i wzrost liczby przyjmowanych pacjentów przez pcychologów i psychiatrów ;-) Religie takie jak chrześcijaństwo, islam czy judaizm dawały jednostce poczucie wewnętrznej harmonii, a świadomość, że ktoś tam stoi na górze i patrzy, jest dyscyplinująca i motywująca do pracy. W socjaliźmie tego nie ma, dlatego socjalizm zawsze chce inwigilować obywateli. Ludzie zawsze potrzebują Wielkiego Brata. Skoro nie chcą oka w trójkącie, jakiejś boskiej opatrzności, która zabrania grzeszyć, to będą się szpiegować na wzajem i kablować kto jest większym burżujem i oszustem.

"Powiedziałem to w kontekście spokoju ducha przywódców ówczesnych państw, oni byli bardzo religijni. Robili wszystko co uważali za stosowne aby bronić swojej religii."

Oni w ogóle nie byli religijni. To byli bandyci, którzy wymyślali idiotyczne ideologie, w które nikt nie wierzył - ani oni sami, ani ich poddani.

"Czyżby??? Polecam lekturę KODEKSU KANONICZNEGO"

To nie jest prawo stanowione. To prawo kościelne.

"Żadna cywilizacja nie jest wieczna, nasza też. Jednak z tego co zauważyłem, to zmiana nazwy państwa, nigdy skutecznie nie zmieniła nazwy religii."

Cywilizacje nie są wieczne, ale ich upadek jest zawsze związany z błędami ludzi, którzy nimi kierują.




-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/21 10:49:10
Książę - czy na Ciebie ktoś kabluje, żyjesz w strachu jakims?

Za przykład dobrej religii podajesz państa na maksa kapitalistyczno-dupokratyczne, które obecną siłę zupelnie nie budują na religii lecz zwyczajnie kasie - np. Unia Europejska staje się wręcz religią.

Religia jest potrzebna ludziom słabym pscyhicznie - a ludzie z regułu SĄ słabi - mi ona nie jest W OGÓLE potrzebna - myśle że ciągły strach przed Bogiem by mnie bardziej demotywował niż motywował do życia w ogole, a chrześnijanski model rodziny czyli żona w kuchni z 4 dzieci, co neidziela strach przed Bogiem i jednoczesnie wmawianie mi że jest on miłością - zupełnie mi nie odpowiada. I na pewno nie tylko mi.

Zauważ, że w rodzinach to częściej właśnie te "mniej inteligentne" kobiety chodzą do kościoła i terroryzują tym mężczyzn czy dzieci. Mężczyzna jest mądrzejszy i dobrze wie że Kościół i tą wiare można o kant stołu.....Poświęca swój czas słuchając tych bzdur - wszystko to dla kobiety - a w tym czasie wiele pozytecznego mógłby zrobić. To kobiet właśnie potrzebują tego bezpieczeństwa, o którym tak mówisz i na co nie chcesz dawać pieniędzy - czym innym jest kościół?
Jak się więc ma inteligencja do religii?

Chcesz powiedzieć że ja - nei będąc nawet chrzczonym, mając nieślubne dziecko i nie planując przysięgać przed Bogiem mojej miłości do kobiety jest ekonomicznie niezdrowe dla mojego narodu? Nie zostaiwm pieniędzy na tacę tylko biorę sobię - jeden podatek mniej! :) Ja się nie uczyłem zasad moralnych od księdza - nikt mi nie wmawiał że Miłość=Strach.

"Bo jest demokracja i trzeba się do człowieka podlizywać. I to jest właśnie głupota"

to nie jest demokracja tylko PLANETA ZIEMIA - to jest cecha ludzi nie ustroju - żadna religia tego nie zmiania.

"Nieprawda. Kościół wielokrotnie zmieniał swoje poglądy na przestrzeni lat. Chociażby sobór trydencki"

to było w XVI wieku! i co oni tam postanowili? - uporządkowali swoje wierzenia by każdy myślał tak samo - kalwinizm potępiony - luteranizm potępiony- jak sie porobiło odłamów to w końcu musieli przyjąć jedną wersje - reforma myślenia to to napewno nie była.

Robisz selekcję statystyk w myśl teorii spiskowej. Jak możesz warunkować rozwój kraju od religii? Takie USA - Nie warunki geograficzne, nie totalny liberalizm i wolność jaka panowała przy przesiedleniach do USA (czyli kompletny burdel), nie złoża surowców (złoto, ropa), nie OGROMNE niewolnictwo - tylko religia :) no bez jaj....Wiesz czemu służyła i służy religia? By ten cały burdel, mafie ekonomiczne mogłby rządzić podczas gdy reszta boi się Boga.

Oczywiście że można powiedzieć, iż religia odgrywa jakąs tam rolę- wszystko dlatego że od wieków było to narzędzie kontroli tłumu - kontroli najczęściej w niecnych celach. Trzeba ludziom wmawiać że ich ktos ukarze, bo inaczej wszyscy się pozabijają w chwilach słabości - to są wątłe fundamenty moralne, o czym świadczą liczne wojny i mordy na przstrzeni wieków i tysiącleci. Dlaczego mi one nie sa potrzbne?
Religia to zwykły mechanizm manipulacji tłumem - jesli w tym kontekscie mówisz o kontroli państwa to rację ci przyznam - jesli jednak uważasz że religia prowdzi do dobrego,dostatniego, rozwojowego życia - to oczywiście nie.

Izrael (czyli "Twoi" Żydzi) żadnej potęgi w świecie nie stanowi - mówię oczywiście o zwykłych obywatelach, którzy mieszkają w tym kraju. A muzułmanów za przykład to czemu nie podajesz? - też religia.

"Patrz wyżej. Wybitne kobiety mają robić karierę! Ale średniaki i szaraki - po co się mają pchać do pracy na etat 5 dni w tygodniu? To męczarnia."

Po co ty mowisz o kobietach? nie mozesz tego słowa zastąpić "człowiekiem"?
Przecież na studia są egzaminy - jest selekcja - dostaje się ten, co chce i potrafi wiecej niż inny. Myslałem, że to cecha socjalizmu - wymysłać problem i zwalczać go bohatersko.

I jeszcze jedno w kontekscie religii - to co powiedział megafon.
To jest niesamowite...!
...UPR nie potrafi zrozumieć, że do pracy ludzi motywują pieniądze...
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/21 10:56:43
Socjalistyczne kraje które podałeś za przykład są w istocie krajami totalitarnymi - ich walka z religią to ZWYKŁA walka o władze, o przywództwo, o to by jasno dac do zrozumienia, kto tu jest szefem. Jedni przyjmują strategie olania religii - inni udają że Bóg to ich brat.
-
2009/09/21 23:17:31
Religia nie jest potrzebna ludziom słabym psychicznie tylko w ogóle ludziom :)

"Mężczyzna jest mądrzejszy i dobrze wie że Kościół i tą wiare można o kant stołu....."

Nieprawda. Ma po prostu inaczej zbudowaną psychikę. Może nie chce chodzić do kościółka, ale wszystko gdzieś tam w sobie przerabia, myśli. Nie ma czegoś takiego, że faceci nie mają życia duchowego.

"Poświęca swój czas słuchając tych bzdur - wszystko to dla kobiety - a w tym czasie wiele pozytecznego mógłby zrobić."

Ale gdzie tak jest?! Ile procent tak myśli?! Dajesz tu jakiś hipotetyczny przykład i uważasz, że to jest norma ogólna.

"Chcesz powiedzieć że ja - nei będąc nawet chrzczonym, mając nieślubne dziecko i nie planując przysięgać przed Bogiem mojej miłości do kobiety jest ekonomicznie niezdrowe dla mojego narodu?"

Oczywiście, że nie. Możesz być skrajnym materialistą i ciężko pracować wypracowując PKB. Ale społeczeństwo oparte o religię+kapitalizm zawsze będzie się rozwijać szybciej niż oparte o socjalizm+ateizm. Oczywiście, są też inne modele, może być np. ateizm i kapitalizm. Tylko, że takiego czegoś jeszcze w historii raczej nie było.

"to było w XVI wieku! i co oni tam postanowili? - uporządkowali swoje wierzenia by każdy myślał tak samo - kalwinizm potępiony - luteranizm potępiony- jak sie porobiło odłamów to w końcu musieli przyjąć jedną wersje - reforma myślenia to to napewno nie była."

A nie słyszałeś o tym, że do pewnego czasu doktryna katolicka posługiwała się św. Augustynem, a od pewnego czasu św. Tomaszem?! Nie słyszałeś o tym, że "Summę teologiczną" położono na ołtarzu obok Biblii?! To jest fundamentalna przemiana katolicyzmu, a nie jakieś tam potępianie luteranizmu.

" Jak możesz warunkować rozwój kraju od religii?"

Nie warunkuję. Po prostu religia jest dla większości ludzi stanem naturalnym. Jak się zaczyna socjalizm ekonomiczny, to się zaczyna też światopoglądowy.

"Wiesz czemu służyła i służy religia? By ten cały burdel, mafie ekonomiczne mogłby rządzić podczas gdy reszta boi się Boga."

Bardzo ciekawe. Nie wiem tylko co masz na myśłi mówiąc o ekonomicznych mafiach. Po rdugie - to właśnie ludzie religijni walczą o swoje, a ateiści dają się okradać. Chłopstwo buntowało się zawsze z Jezusem na sztandarach, polscy powstańcy walczyli o wolność zawsze z Bogiem na ustach. Ateiści nie walczą o swoje, bo boją się śmierci.

"Religia to zwykły mechanizm manipulacji tłumem - jesli w tym kontekscie mówisz o kontroli państwa to rację ci przyznam - jesli jednak uważasz że religia prowdzi do dobrego,dostatniego, rozwojowego życia - to oczywiście nie."

Ale bzdurzysz. To komuniści zawsze manipulowali tłumem przedstawiając księży jako pijaków i zboczeńców. Dzisiaj też dziwnym trafem dość głośno nagłaśnia się przypadki księży-pedofili. To propaganda jest mechanizmem manipulacji tłumem, a jeśli zawiera w sobie wątki religijne - to inna sprawa. Miałbyś rację, gdybyśmy dyskutowali o średniowieczu.

"Izrael (czyli "Twoi" Żydzi) żadnej potęgi w świecie nie stanowi - mówię oczywiście o zwykłych obywatelach, którzy mieszkają w tym kraju."

Zwykli ludzie na ogół nie stanowią potęgi w swoich krajach ani na świecie :)

"A muzułmanów za przykład to czemu nie podajesz? - też religia."

Ależ nie chrześcijańska. Muzułmanie nie mieli takiego okresu jak chrześcijanie, kiedy to katolicy wymyślili "Ora et labora", albo protestanci ze swoim kultem pracy. Muzułmanie poprzez złą organizację nie rozwinęli swojej religii filozoficznie i panuje u nich średniowiecze.

"Myslałem, że to cecha socjalizmu - wymysłać problem i zwalczać go bohatersko."

No i właśnie jest to socjalistyczne, np. jakieś badania dyskryminacji płci we wnioskach unijnych, o których sam pisałeś.

"...UPR nie potrafi zrozumieć, że do pracy ludzi motywują pieniądze..."

UPR to doskonale rozumie. Natomiast Wy nie rozumiecie, że religijność jest cechą naturalną człowieka, ateizm zaś jest wyjątkiem, jakimś intelektualnym wymysłem, buntem przeciwko ciemnogrodowi, itp. itd.
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/22 09:18:29
"Zwykli ludzie na ogół nie stanowią potęgi w swoich krajach ani na świecie :)"

Tzn że co, że szary obywatel w Państwie "twej" wizji ma poprosutu pracować na tą grupę najbogatsza, która stanowi o sile Państwa? Siła państwa to tzw "poziom życia" jego obywateli - a nie poziom życia jakiejś wąskiej grupki.

Chciałbym zaznaczyć jeszcze, że ludzie to się jednoczą z różnych powodów - jednoczenie z powodu wiary czyli "Walczmy bo Bóg z nami" jest tylko jedym z nich.
Pracownicy zamku myslisz ze zjdednoczyli się bo mieli wpajane od dziecka wartości chrzesnijanskie? Myslisz ze w pikiecie brali udział wyłącznie ludzie wierzący?
Czy w dużych przedsiębiorstwach w takim razie powinny odbywać się msze i modlitwy, by ludzi motywować do pracy? Odpowiesz że Państwa pełni za przedsiębiorstwo tą funkcję...no tak...głupi mam argument...

Religia zespala wyłącznie dlatego, że jest to "zło konieczne" a nie przywilej - nie ma jak inaczej zapanować nad tłumem więc się ich straszy ale wymysla jakiś virtualny byt, bo tylko coś czego nie potrafią zrozumieć i mogą j podwalić. Niestety dla religii wraz z wzrostem wykształcenia wiara jest słabsza (Bogu dzięki!) - o tym również mówią różne statystyki. . Statystyki o kobietach naukowcach nie interpetujesz tylko przyjmujesz jak leci, a zapewne statystyki wiara/wykształcenie będziesz interptretował na różne sposoby - lub też powiesz, że takich statystyk nie ma.

Aż boję się spytac co myslisz na temat gejów - że jest to choroba, którą można leczyc?
-
2009/09/22 18:33:34
"Tzn że co, że szary obywatel w Państwie "twej" wizji ma poprosutu pracować na tą grupę najbogatsza, która stanowi o sile Państwa?"

Wręcz przeciwnie. Nie zauważyłeś już, że jestem wolnorynkowcem?

"Siła państwa to tzw "poziom życia" jego obywateli - a nie poziom życia jakiejś wąskiej grupki."

To co sobie uważasz za "siłę państwa" zależy od punktu widzenia i wybranej przez Ciebie doktryny. Jak chodzi Ci o "poziom życia" to by wyszło, że najsilniejsze kraje na świecie to kraje skandynawskie. I co? Te lewackie socjalkołchozy wychowujące impotentów i traktujące swoich obywateli jak dzieci są jakąś światową potęgą?!

"Pracownicy zamku myslisz ze zjdednoczyli się bo mieli wpajane od dziecka wartości chrzesnijanskie? Myslisz ze w pikiecie brali udział wyłącznie ludzie wierzący?"

Oni się zbuntowali, ponieważ poczuli, że coś jest krzywdzące i niesprawiedliwe. A walka o moralność i prawdę, to przecież również chrześcijańskie założenia. Dzisiejsza moralność jest zbudowana na chrześcijaństwie, czy Ci się to podoba, czy nie. Nie można budować moralności na ateiźmie, co pokazał nam już Związek Radziecki.

"Religia zespala wyłącznie dlatego, że jest to "zło konieczne" a nie przywilej - nie ma jak inaczej zapanować nad tłumem więc się ich straszy ale wymysla jakiś virtualny byt, bo tylko coś czego nie potrafią zrozumieć i mogą j podwalić."

Religia nie jest wymyślana, ona należy do natury człowieka.

"Statystyki o kobietach naukowcach nie interpetujesz tylko przyjmujesz jak leci, a zapewne statystyki wiara/wykształcenie będziesz interptretował na różne sposoby - lub też powiesz, że takich statystyk nie ma."

To proste. Tylko wykształcony człowiek może SOBIE POMYŚLEĆ , że może Boga nie ma. Wiadomo, że nie ciemny lud. Ale ma się to nijak do obiektywnego faktu istnienia lub nie istnienia Boga. To, czy wykształceni wierzą w Boga Jawhe, w Allacha, czy też w Wielkiego Budowniczego i Światły Rozum, to nie ma najmniejszego znaczenia.

"Aż boję się spytac co myslisz na temat gejów - że jest to choroba, którą można leczyc?"

Ja nie mam nic przeciwko gejom, mam tylko przeciwko działaczom gejowskim.

Nie mam też nic przeciwko kobietom, natomiast mam przeciwko feministkom.

Nie mam też nic przeciwko robotnikom, natomiast mam przeciwko związkom zawodowym.

I tak dalej, i tak dalej... W każdym socjaliźmie pojawiają się działacze, którzy za publiczne pieniądze chcą "wspierać" różne "biedne i uciskane" mniejszości.

Najlepszym przykładem tego jest poseł Miron Sycz, który pod pretekstem dbania o mniejszość ukraińską zrobił sobie polityczny kapitał i wszedł do sejmu. Bo był działaczem "biednych" i "uciskanych" Ukraińców. Zrobił z własnego narodu kaleki, którym trzeba pomagać poprzez protekcję w urzędach i picie wódki z Protasami.
-
Gość: Księżna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/22 18:45:20
Podoba mi się ostatni akapit!
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/23 08:43:32
Dzisiejsza moralność jest zbudowana na chrześcijaństwie, czy Ci się to podoba, czy nie.

hehehe - ale odwracanie kota ogonem... rozumiem, że chrześcijaństwo opatentowało sobie moralnośc w miedzynarodowym związku patentów!
najpierw powstała moralność - potem powstało chrześcijaństwo. Co w sumie i tak nie ma wielkiego znaczenia.....eeeeeeee.........co ja sie bede wdawał w ogóle w rozmowe na temat tego czy Bóg istnieje czy nie....to zawsze są rozmowy zmierzające do nikąd.

"Religia nie jest wymyślana, ona należy do natury człowieka"

mów mi "Alf".

"Ja nie mam nic przeciwko gejom, mam tylko przeciwko działaczom gejowskim.
Nie mam też nic przeciwko kobietom, natomiast mam przeciwko feministkom.
Nie mam też nic przeciwko robotnikom, natomiast mam przeciwko związkom zawodowym"

to się wszystko zgadza - bardzo powierzchownie ale spoko - dochodząc jednak do szczegółów widać że podstawy masz dość pokrętne. Twoje "nic przeciwko kobietom" jak się okazuje zmierza wręcz do ograniczania im wolności (wyboru).

Ale nie będę o tym gadał od nowa. Nie podoba mi się ta dyskusja mimo jej długości - unikasz odpowiedzi wprost...ja powiem ze unikasz, ty powiesz ze nie unikasz...można tak w kółko macieja.
Kwestie "poziomu życia"....no oczywiscie, iż wskażniki PKB nie są najważniejsze...nie dostrzegasz skrótów myślowych, po czym znęcasz się nad tym "błyskotliwą" argumentacja - znowu typowe dla UPR.

Genralnie jednak Twoja odpowiedź potwierdziła mój wniosek jaki wyciągnałem - że dla Ciebie ważniejsze jest jeśli obwatele są silni poza granicami swojego kraju - chodzi oczywiście o Żydów - gdzieś sie tam porozrzucali a obywatele klepią biede i się tłuką z palestyną.

mówisz ze nie masz nic do gejów ale do działaczy gejowskich tak....przecież to jest błąd logiczny w zdaniu - działacze gejowscy robią różne rzeczy - są skrajni i są umiarkowani, któzy zwyczajnie chcą np. legalizacji samego związku - komu to przeszkadza? Na pewno Tobie! Bo przecież gejostwem to się jeszcze dzieci zarażą bo to przecież choroba.

We wszystkim co mówisz ukryte jest drugie dno - dosłownie i w przenośni.

"Strzerz nas Panie przed swoimi wyznawcami" - to powiedziałem ja i w "google" pokazuje, że nikt wczesniej tego nie powiedział!!!!! - yes!!!!! - można cytować.
-
2009/09/23 09:55:10
"Twoje "nic przeciwko kobietom" jak się okazuje zmierza wręcz do ograniczania im wolności (wyboru)."

To chyba oczywiste, skoro chciałbym monarchii. Wtedy wolność wyboru odebrana by była nie tylko kobietom, ale i mężczyznom. Jeśli zaś demokracja miałaby mieć sens, to owszem, niech obie płci mają prawo głosu (odebranie praw wyborczych kobietom to przecież tylko taki żart, jak żarty Korwina, którego nie zrozumiałeś i jak zwykle się czepiasz). Tylko, że w takiej demokracji prawo głosu miałyby jedynie osoby np. ze zdanym egzaminem z Konstytucji. Albo chociażby wprowadzić Jednoosobowe Okręgi Wyborcze. Cokolwiek. Bo w obecnej formie to nie może fukncjonować. System, w którym dwóch meneli z pod budki z piwem może przegłosować profesora, jest systemem patologicznym i chorym.

"Genralnie jednak Twoja odpowiedź potwierdziła mój wniosek jaki wyciągnałem - że dla Ciebie ważniejsze jest jeśli obwatele są silni poza granicami swojego kraju - chodzi oczywiście o Żydów - gdzieś sie tam porozrzucali a obywatele klepią biede i się tłuką z palestyną. "

Nieprawda. Uważam, że każdy naród ma prawo do własnego państwa. Natomiast z Żydami jest sytuacja dziwna i szczególna. Oni powrócili do Izreala po dwóch tysiącach lat, to tak jakby Węgrzy wrócili gdzieś do Azji Środkowej i się bili z Rosją o okolice Kazachstanu. Bo im się należy. Ogólnie rzecz biorąc, to przecież w tym konflikcie Palestyńczycy są ofiarami.


"mówisz ze nie masz nic do gejów ale do działaczy gejowskich tak....przecież to jest błąd logiczny w zdaniu - działacze gejowscy robią różne rzeczy - są skrajni i są umiarkowani, któzy zwyczajnie chcą np. legalizacji samego związku - komu to przeszkadza? Na pewno Tobie! Bo przecież gejostwem to się jeszcze dzieci zarażą bo to przecież choroba."

Ale co to ma do rzeczy?!

Nie lubię działaczy, bo chcą ciągnąć kasę od państwa i nas okradać.

Dostają wszelkiego rodzaju "dotacje" na promocję swojej wynaturzonej seksualności.

Obrażają się, jak nie pojadą w delegację do Niemiec, jak w Bydgoszczy.

Chcą wspólnie rozliczać się z podatku. No kurna. To ja się chcę w takim razie wspólnie rozliczać z sąsiadami, całym blokiem!

-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/23 12:03:16

"To chyba oczywiste, skoro chciałbym monarchii. Wtedy wolność wyboru odebrana by była nie tylko kobietom, ale i mężczyznom."

to sie zdecyduj o czym mówisz - "odebranie głosu każdemu" i wszystko jasne - a nie jakies zwodzenie i opowiadanie o kobietach. Nie kumam tego żartu Korwina....w ogóle nie kumam.
"zdany egzamin z Konstytucji" - spoko luz - może być i egzamin.

"Ogólnie rzecz biorąc, to przecież w tym konflikcie Palestyńczycy są ofiarami"

to nieważe kto jest ofiarą- schodzisz z tematu by przemicić kolejne rewelacje o Żydach a ja nie bede się wdawał w kolejną dyskusję o Żydach. Ważne że są wyznania chrześcijańskiego i w myśl twoich argumentów powinno im byc "dobrze" - nie jest. Poprostu powiedz to wyraźnie - nie chodzi o wyznanie chrześcijańskie - chodzi poprostu o katloickie - prawda? nie ma przecież innego wyznania "prawdziwie" chrzescijanskiego niż "katolickie". Katolicyzm nieoficjalnie potępia wszelkie inne odmiany. Nie ma sensu udawać, że mówimy o chrześcijaństwie jako takim.

"Ale co to ma do rzeczy?" (w kontekscie gejostwa - "pedalstwa" jak wolisz)

to ma do rzeczy, że jak to megafon wspomniał już.
UPR jest partią liberalną w kwestiach ekonomicznych -
natomiast społęcznościowo wręcz nazistowską.
Zasady moralne (te sa logiczne) mylą wam się ze zwykłymi zasadami (te sa wymyslone dla kontroli).
Bierzesz Bible i przyjmujesz jak leci.

Nie ma sensu ta dyskusja - bo zeby przekonać Ciebie do moich racji - nawet odrobinę to musiałbym Ciebie również przekonać że Biblia nie była wynikiem natchnienia przez Boga, że setki tłumaczeń wypaczyły wiele treści, a kolejne setki dopisków na przestrzeni wieków zwyczajnie je zmieniły, a wiele szczegółow zwyczajnie zdezauktualizowało (no ale jak sie może zdezaktualizowac skoro Bóg to "wymyslił"
Tu można rozpocząć kolejną dyskusję....oczywiscie ani ja ani ty nie udowodnimy sobie czy Bilbia była znacząco zmieniana czy nie.
Jedno jest jednak pewne dla mnie - Boga jakiego opisuje Biblia nie ma.
Biblia się myli jako źródło zasad (generlnie zasad- nie tylko maralnych).
Ale do tego też Ciebie nie przekonam, bo to nie jest dyskusja na poziomie "logiki" tylko "bo Bóg tak twierdzi więc sens być musi". Bez sensu też opierać się na logice, bo to podwarza samą istotę wiary przecież....moge tak w nieskończonośc.


"Dostają wszelkiego rodzaju "dotacje" na promocję swojej wynaturzonej seksualności"


hehehehhe - no właśnie
to jak to jest wreszcie - popierasz dotacje "w ogole" czy nie? - czy tylko te w kwestiach "niewynaturzenia"


"Chcą wspólnie rozliczać się z podatku. No kurna. To ja się chcę w takim razie wspólnie rozliczać z sąsiadami, całym blokiem!"

co to ma do rzeczy w ogóle? Myslisz ze ludzie nagle gejów będą udawać? że łatwiej do udawadnia będzie facetowi znalesć drugiego faceta niż kobiete? Czy poprostu nie wierzysz w miłość faceta do faceta? nawet jesli jest to wynaturzenie od "większości" to
Prawo nie zabrania związków 20 latki z 80latkiem czy tam odwrotnie - dla mnie to jest większe wynaturzenie niż szczera miłość dwóch dorosłych facetów. To jest zwykła kwestia orientacji seksualnej - czysta biologia - nawet jesli zmutowana - wciąż to są ludzie i mają prawo do miłości - to jest normalny związek.

Jesteś przesiąknięty nienawiścią do ludzi. Tego nauczyla Ciebie Biblia. czy nie?
-
2009/09/23 17:52:47
"to nieważe kto jest ofiarą- schodzisz z tematu by przemicić kolejne rewelacje o Żydach a ja nie bede się wdawał w kolejną dyskusję o Żydach."

Jaką kolejną?! Ja w ogóle o Żydach mało piszę, bo nie jestem znawcą tego narodu.

"Poprostu powiedz to wyraźnie - nie chodzi o wyznanie chrześcijańskie - chodzi poprostu o katloickie - prawda? nie ma przecież innego wyznania "prawdziwie" chrzescijanskiego niż "katolickie". Katolicyzm nieoficjalnie potępia wszelkie inne odmiany. Nie ma sensu udawać, że mówimy o chrześcijaństwie jako takim."

Akurat mi światopoglądowo jest bliżej do protestantyzmu. I to protestantyzm jest bardziej chrześcijański od katolicyzmu, przynajmniej wg. Nietzschego. Tylko ten XIX wieczny, a nie taka lewacka pseudo-religia jak luteranizm w Szwecji.

"to ma do rzeczy, że jak to megafon wspomniał już.
UPR jest partią liberalną w kwestiach ekonomicznych -
natomiast społęcznościowo wręcz nazistowską."

Brednie. To naziści pierwsi zezwolili na aborcję dla Polek. Bo chcieli, żeby Polacy wyginęli!

"Jedno jest jednak pewne dla mnie - Boga jakiego opisuje Biblia nie ma."

Spradziłeś to empirycznie, poprzez ekperyment ze sznurkiem i dwoma ciężarkami na lekcji fizyki w V klasie podstawówki, jak rozumiem.

"Biblia się myli jako źródło zasad (generlnie zasad- nie tylko maralnych)."

Błąd logiczny. W sprawie zasad nie można się mylić, bo zasady nie odnoszą się do ontologii. Mylisz byt z powinnością.

"Bez sensu też opierać się na logice, bo to podwarza samą istotę wiary przecież....moge tak w nieskończonośc."

Bzdura. Wiara w Boga jest bardzo logiczna - trudno, aby wszechświat powstał w inny sposób.

"to jak to jest wreszcie - popierasz dotacje "w ogole" czy nie? - czy tylko te w kwestiach "niewynaturzenia" "

Nie ma czegoś takiego jak dotacja. Nie powinno być żadnych dotacji dla nikogo, a dla homoseksualistów tym bardziej.

"Jesteś przesiąknięty nienawiścią do ludzi. Tego nauczyla Ciebie Biblia. czy nie?"

Typowy "argument" lewaka - "ziejesz nienawiścią". Ten zwrot można przeczytać na forum GW 99999 razy dziennie w 1111 miejscach, albo i więcej. Jak ktoś ma merytorycznie rację, to zieje nienawiścią. Czy nie?
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/09/24 09:13:37
a wiesz co? - a gówno prawda!
-
2009/09/25 02:39:47
o! :)
-
Gość: a, *.chello.pl
2009/09/25 23:14:16
to jak rozumiem nowa wersja "ziejesz nienawiscia"? ;P pozdro dla autora ;)
-
2009/09/26 00:44:58
dzięki :)
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/10/01 09:27:30
Joł Książe - przeczytaj mości Panie ostatni wpis Korwina na temat Polańskiego.
Doskonały przykład na schizofrenie tego "geniusza politycznego".
Wyciąga fałszywy wniosek lub zwyczajnie kłamie o tym, że wiekszosc Polaków domaga się pomocy Polańskiemu i na tej teorii buduje cały wpis...
-
2009/10/01 12:18:47
Oooo :)))
Jak więc widzisz, Korwin znowu dobrze mówi i sam masz chyba schizofrenię, jeśli nie widzisz tej debilnej akcji wstawiania się za Polańskim przez większość ludzi, którzy wypowiadają się w tej sprawie.
Ja tam się znowu muszę zgodzić z Korwinem i przyznać po raz kolejny, że nic nie rozumiesz.
Pozdrawiam :))
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/10/01 14:42:13
nie no Książeeeeee - nie dostrzegasz manipulacji??

Korwin napisał:

"Większość Polaków ponoć jest za kastracją - i Większość chce, by "Rząd" III RP ratował p.Polańskiego."

ty broniąc Korwina "większośc Polaków" zamieniłeś na "większość, która wypowiada się w tej sprawie"...co za cholere i tak nie da nam "większości Polaków"

Ze swojego środowiska znajomych - a jest ich sporo - nie znam osoby, która by go broniła - żadnej osoby oprócz zakichanych kilku krzykaczy jakichśtam filmowców.

W tym wypadku myśl społęczeństwa jest zadziwiająco spójna. Pomijam i tak bezsensowne porównanie konsekwencji myslenia w stosunku do sposobu karania jaka należy się pedofilom za ten czyn - to jest w ogóle inny temat. Bez względu na to czy u nas jest kastracja czy jej nie ma - nikt w Polsce nie pipeiera pedofilii!!!! i na prawde nieliczni wypowiadają się o Polańskim jako człowieku, kótry powinien uniknąć kary.
-
2009/10/01 22:59:01
Więc jesteś mniej wiarygodny dla Korwina, bo dla Ciebie grupą odniesienia są Twoi znajomi i ludzie z ulicy, a dla niego ludzie, którzy mówią do kamer i mikrofonów. W najlepszym wypadku jesteście więc w taki sam sposób schizofreniczni. Poza tym - co w ogóle za wielki błąd?! Czepiasz się. No, ale szukaj dalej, może coś znajdziesz ;)
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/10/02 08:38:33
ręce opadają - jest to ogromny błąd logiczny!!!
popełnia ich całą masę z premedytacją. Na podstawie tego błędu wysnuł teorię że ludzie to idioci bo popierają kastrację pedofili i jednoczesnie pedofila.

oficjalnie przestaje czytać Twojego bloga.
Czuje się jakbym z dzieckiem rozmawiał...wprost ciężko uwierzyć,
że nie ptorafisz takich banałów zrozumieć.

Mineło trochę czasu odkąd zainteresowałem się partią UPR i już dość długo ją obserwuję.
Ta dyskusja to doskonały obraz UPR i niestety w pewnym stopniu demaskuje Ciebie jako człowieka - pokazywać młodzieży w szkole dla przykładu...mi się bardzo smutno robi jak wygrywacie plebiscyty na Blogi ROku - UPR ma z takich frajerów jak wy utrzymanie - dokładnie tak jak dajecie księdzu na tace.

GRATULUJE I DZIĘKUJĘ - DO WIDZENIA DASWIDANIA ARRIVEDERCI.
-
2009/10/03 00:57:11
Ojoj, joj, joj,
ależ bulwers.

Jak tam PO czy SLD manipuluje na miliardy PLN, to Cię tak nie boli, a jak Korwin naciąga swoje socjologiczne teoryjki to skandal we wsi. Weź się zastanów człowieku z czego Ty robisz problem, a gdzie są rzeczywiste problemy.
-
2009/10/05 14:50:34
Fiu, a ja nie przestaję zaglądać. Dla takich "dyskusji" - warto!

Z antropologicznym zaciekawieniem przyglądam się.

Rewo i tak wykazał mnóstwo cierpliwości (szacun), na pewno wyciągnął z efektów naukę która już z nim zostanie :-) Tak czytałem i tylko patrzyłem, kiedy mu ręce opadną wobec tłuczenia grochem o ścianę. No i się doczekałem.
-
2009/10/06 20:46:28
To miło, że wpadasz poczytać.
W jednym masz rację - moje poglądy są jak ściana: twarde, asertywne, mocno ze sobą związane, stanowiące określoną całość.
Natomiast poglądy Rewo są jak rzucany groch - rozproszone, słabe, nielogiczne (tak jak rzucony groch nie układa się w nic logicznego, stanowi chaos rozrzuconych elementów). Ba, czasem sprzeczne, bo jeśli rzucasz grochem do góry to jeden może spaść na drugiego - wzajemnie sprzeczne.

Pozdrawiam :)
-
Gość: markus, *.superkabel.de
2009/10/18 10:27:27
"arbeit macht frei" . Ty gosciu idz na kuroniowke zeby uwolnic sie od faszyzmu
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/10/19 10:34:57
no i proszę Księciuniu - JKM odszedł z partii.....na jego forum znalazłem doskonały komenatrz niejakiego Marka

"No i to będzie test na to czy warto popierać JKM-a i angażować się w te działania czy siedzieć w domu i grac w bilard. Wiele osób z bliskiego otoczenia sugeruje zmianę nazwy na ogólnie przemyślaną przez sensowne grono. Jeśli JKM zrobi jak zwykle 'po swojemu' i dorzuci parę rzeczy o hitlerze albo tego typu niepotrzebne historie to nie ma co liczyć na efekt. Prawda jest taka że na konwencie wielu ludzi głosowało nie tyle za Witczakiem co przeciwko JKM-owi !! Jest to efekt krańcowej frustracji również paru ludzi którzy pracując w terenie i nakłaniając publikę do głosowania/wstąpienia na UPR, widza jak efekt roboty idzie się gonić po akcjach JKM-a 'za hitlera to było lepiej'. Za diabła nie mogę zrozumieć po jaką cholerę komu argumentacja że za hitlera były niższe podatki ??!!!! (oraz inne historie z tego cyklu). Podsumowując, jeśli twór platforma jkm rzeczywiście powstanie pod taką nazwą, to oznacza że JKM przegrywa na własne życzenie i jest za bardzo uparty żeby cokolwiek zdziałać. Trzeba się dobrze zastanowić czy zakłada się partię polityczną której celem jest walka o przekroczenie progu, wejście do sejmu i wpływ na to co się dzieje dookoła, czy tworzy się stowarzyszenie 'głosicieli czystej prawdy' której zadaniem jest po prostu być."

cała piękna prawda o UPR i Korwinie...niech lepiej zakłada stowrzyszenie.
-
Gość: megafon, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/19 20:40:52

Fakt, udało Ci się podsumowanie tej dyskusji Rewo! Gratuluję!

Ciekawi mnie jak to się potoczy. Ci ludzie bez JKM mają sporą szansę naprawdę zaistnieć. Są doskonale zorganizowani, mają dość zdrowo wyłożone podejście do liberalizmu (od strony ideologicznej).

Jeżeli tylko uda im się stonować swoje podejście do katolicyzmu jako "jedynie słusznej religii w Polsce" to...kto wie.

Na pewno, jeśli zdążą przed kolejnymi wyborami samorządowymi zmienić, jakby nie mówić, źle kojarzoną nazwę partii, to odniosą lokalne sukcesy. Dobry początek by był.

Ludzie w końcu otworzą oczy i pojmą czym jest "prawdziwy liberalizm"... i tu jest potencjał. "Platforma Cyfrowa" w końcu się wypali, podobnie jak wiara naszego społeczeństwa.
-
Gość: Rewo, 213.73.31.*
2009/10/20 12:13:57
smiem wątpić w "oświecenie etyczne" UPR - to są w końcu ludzie z powiązaniami z np. Radiem Maryja i czasopismami katolickimi. Taki Michalkiewicz wciąż tam siedzi - a to jest kolejny przykład nie polityka a zwyklłego felietonisty. Dobrze by było jakby Korwin pociągnął do tej swojej PJKM wszystkich tych politycznych nierobów publicystów, a UPR stało się partią liberalną, a nie liberalno