Blog > Komentarze do wpisu

Motłochowi gratulujemy.

Odbyły się eurowybory i nie pozostaje nic innego jak pogratulować motłochowi warmińsko-mazurskiemu, że znowu okazał się motłochem.

Po pierwsze - wybrano na europosła Krzysztofa Liska, który tyle ma wspólnego z naszym regionem, że pochodzi z Gdańska. Poza tym próbował skonczyć studia medyczne na AM w Gdańsku, ale używając terminologii prawnokarnej, było to usiłowanie nieudolne. Był za to działaczem Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Unii Wolności, a te nazwy powodują u mnie katar. Nie przeszkodziło to w zagłosowaniu na niego dla 66 tysięcy ludzi. Ciekawe ilu z nich cokolwiek wiedziało na temat Liska?

Po drugie - wybrano na europosła Jacka Kurskiego. On również nie pochodzi z naszego regionu. Za to o jego prawdomówności wspaniale kiedyś opowiedział Roman Giertych:

http://www.youtube.com/watch?v=TQWsQVUhYc4

Po trzecie - Tadeusz Iwiński, wg. Wikipedii: "poseł na sejm I, II, III, IV, V i VI kadencji". Co prawda nie dostał mandatu, ale dostał prawie 45 tysięcy głosow. Ludzie boją się, że jak na niego nie zagłosują, to zgaśnie Słońce, czy co?

Po czwarte - ponad 9 procent wyborców okregu olsztyńskiego głosowało na PSL. Chyba nikt nie wie na co głosował, głosując na PSL, ale co tam. Sam Pawlak z Kalinowskim nie wiedzą jaki PSL ma program i czy w ogóle jakiś ma, to wyborcy mają wiedzieć?

Po piąte - Na Warmii i Mazurach frekwencja w eurowyborach nie przekroczyła 19 proc. i była najniższa w kraju. Liderem bierności okazało się Kozłowo. - Padał deszcz i ludziom się nie chciało - mówi sekretarz gminy.

http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,6706173,Zostalismy_w_domu__wstyd_przed_cala_Polska.html

Jedyne, czym możemy się szczycić, to fakt, że to nie na Warmii i Mazurach była komisja wyborcza, do której nie przyszedł ani jeden wyborca. To się zdarzyło w Bieczynie w Zachodniopomorskiem, gdzie mieszkańcy zbojkotowali wybory w proteście przeciw lokalnym władzom, które nie wybudowały im drogi.

Bardzo słusznie niby... ale problem w tym, że europosłowie nie są od budowania dróg, bo od tego są samorzady. No, ale żeby się orientować w kompetencjach poszczególnych władz? Przecież mamy wybory: do rady gminy, wybory wójta, wybory do rady powiatu, do sejmiku województwa, parlamentarne, prezydenta a w końcu Brukselę i eurowybory, a wszędzie stołki i stołeczki do obsadzenia. Człowiek nie wie na co głosuje i na kogo, a ma jeszcze wiedzieć czym się jaka władza zajmuje? Eeee... do kitu z taką demokracją.

środa, 10 czerwca 2009, ksiaze_olsztyn

Polecane wpisy

  • Feminazistki* w Olsztynie!

    Do Olsztyna dotarła zbrodnicza ideologia feminazizmu! (Jednej ze zdradliwych odmian socjalizmu). http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,7004236,Olsztynianki_d

  • Nóż się otwiera.

    Przyczytajcie: http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,6914784,Felieton__Provident_nauczy_mnie_oszczedzac.html Nóż mi się otwiera w kieszeni. A wam się nie otwi

  • Banderowski bocian a sprawa upałów.

    Z cyklu "uroki demokracji": Portal www.wm.pl zamieścił na swoich stronach przesłany od internautów materiał: http://ekomazury.wm.pl/Przepisowy-bociek,76511 Inte

Komentarze
Gość: yar.o, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/06/20 00:18:45
jest nadzieja! nie tylko motłoch ale jaskółka przyleciała do powiatu bartoszyckiego-w plebiscycie na"osobowość roku powiatu bartoszyckiego" zwycięzył Jerzy Necio, ten sam który publicznie sprzeciwił sie panu syczowi,pokazał cześć jego "dobrotliwej,społecznikowskiej"osobowości. Goniec Bartoszycki i Pulsregionu.info zafundował nam nieustawiony konkurs i czytelnicy i internauci mogli sie obiektywnie wypowiedzieć